Memories

Temat: Pytanie o osłonę dla ogórków.
Pytanie o osłonę dla ogórków.
W tym roku po raz pierwszy sieję własne warzywa, w związku z tym mam pytanie.
Pamiętam, ze moja mama wszystkie warzywa siała o tej samej porze (druga polowa
kwietnia), a te wrażliwe na przymrozki po prostu przykrywała folia ogrodniczą.
pamiętam też, że było z nią troche zachodu (odkrywanie, przykrywanie,
przyciskanie , zeby nie odfrunęła, uważanie, żeby nie dotykała roślinek, ale w
końcu po tych wszystkich przejsciach w maju zdejmowała folie i ogorki dalej
sobie rosly w najlepsze. Czy moge po prostu zamiast folii, każdą mrozobojną
roślinkę przykryć odwróconym dnem do góry słoikiem dopóki nie minie sezon
przymrozków? Mam tego niewiele, kilka ogórków, dynie, arbuzy. Moze to glupi
pomysł, ale pomyslalam, ze spytac nie zaszkodzi :)
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,309,94249978,94249978,Pytanie_o_oslone_dla_ogorkow_.html



Temat: Zakładam warzywnik....
ja też w tym roku powiększam mój warzywnik. Właśnie zrobiłam sobie przerwę w
kopaniu.Ja mam raczej żyzną glebę, więc niczym nie będę jej zasilać w pierwszym
roku. Co urośnie to urośnie.Też mam ekologiczne nastawienie.W przyszłym roku
moim jedynym nawozem będzie kompost.Mąż zrobił mi 2 kompostowniki, segreguję
śmieci i nic się nie zmarnuje. Chyba nie zamierzam używać obornika, bo zwierzęta
są teraz karmione takim sztucznym świństwem, że ich odchody są wręcz szkodliwe.
Trzeba już siać marchew i pietruszkę. To wiem z pewnością. Resztę doczytam na
opakowaniach nasion, które już kupiłam. Chyba jeszcze można sałatę i rzodkiewkę.
Wiele warzyw można już w kwietniu wysiać. Trzeba czytać opakowania. Najbardziej
wrażliwe są pomidory i ogórki. Te będziesz musiała sobie kupić z rozsady i
posadzić po 15 maja.Ja właśnie tak zrobię. Chcę kupić też z rozsady kapustę,
kalafior, paprykę. Powodzenia. Idę kopać dalej.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,309,59976915,59976915,Zakladam_warzywnik_.html


Temat: robaki w rzodkiewce- co robić????
Mirona, żadnych dobrych wieści- teraz, to możesz robale jedynie
powykrawać nożem. To larwy muchówki, która grasuje od kwietnia,więc
jeśli chcemy mieć zdrowe rzodkiewki, musimy zdążyć przed nimi, co
daje nam jak najwcześniejszy siew, albo po nich- czyli siew w
połowie sierpnia. Ja sieję w tunelu foliowym razem z rozsadami
warzyw kapustnych, koniec lutego-początek marca, potem dopiero w
drugim terminie(jeśli nie ma suszy, prawie zawsze jest zdrowa).
Zmylająco na muchówki działa sąsiedztwo sałaty(one kierują się
zapachem), zawsze warto utknąć kilka w pobliżu. Nie próbowałam, ale
myślę, że w dramatycznym okresie wylotów muchówek można byłoby
spróbować uprawiać rzodkiewkę pod włókniną. Będzie miała wilgoć i
ochronę.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,51422,79894129,79894129,robaki_w_rzodkiewce_co_robic_.html


Temat: w tym roku kolejny wybuch wiosny
{Ewo} Nadreńska :-) Północ z kwadransem to dopiero pierwospy!

A poważnie - powtórzę:
Jeśli teraz u was takie ciepło - to należałoby siać ze 2 tygodnie
przedtem. Podejrzewam, że termometr glebowy wtedy na pewno pokazałby
u {Ewy} ponad 5 stp. C - i spokojnie można było siać. Przecież
pietruszkę można siać w Novembrze już! I sałatę.

Rokrocznie uprzedzam moich sąsiadów, i sąsiadów ogródkowych, siejąc
w marcu to z warzyw, co spokojnie może przetrwać przymrozki... Tylko
ten rok jest dla mnie nietypowo opóźniony [ale klasyczny terminem
początku przedwiośnia - niestety z przyspieszonym pierwiśniem].
Jak się w zeszłe lata powtarzały przymrozki - to od czego była biała
włóknina do przykrywania grządek? Trochę kamieni do jej dociążenia
zawsze mam w zapasie.

Sąsiad ryzykant, kiedy w sile wieku był, to swe pomidorki pod
nieogrzewany swój namiot sadzził w grunt już w kwietniu i w czas
nocnych przymrozków gacił je konstrukcjami z grubego kartonu czy
wielowarstwowych worków po cukrze luzem.
I miał pokolorowane pomme d'oro miesiąc wcześniej niż my...

Wodę pozimową, Szanowna {Ewo}, to się szanuje.
Po mym b. wczesnym siewie międzyrzędia zasiewów, zawsze pazurkowane,
trzymają się wilgotne pod spodem długo [u nas]. W czas gdy noce nie
są ciepłe jeszcze.
Po szybkim "wyrzędowaniu" [skiełkowaniu] zasiewów - jeśli szybko
się "zewrą" grządki zieleniny - podlewanie jest oszczędne -
sprawdzałem na swym ogrodowym podliczniku wody!

Beczkę wkopaną też mam i tę pod rynną nr 2... Ta wkopana wodę
czerpie spod rynny nr 1 i ma nad sobą imitację cembrowiny i typowy
kołowrót - chcieć [oszczędzać muskuły] - to móc.

fotoforum.gazeta.pl/3,0,1730911,2,1.html

Poprzednicy ogrodowi mieli wspólne rozliczanie wody ogrodowej - i
jej nie szanowali.

Wiem, wiem - w Nadreni czy innym Palatynacie
więcej opadów macie.
I podsiąki z sąsiedniej rzeczki.
Pozazdrościć nieoszczędności [wody].
Powodzi - nie.


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,309,93568526,93568526,w_tym_roku_kolejny_wybuch_wiosny.html