Memories

Temat: urząd pracy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Pan X poszedł do Urzędu Pracy się zarejestrować i co się dowiedział - że pomimo iż przepracował ostatnie 3lata bez przerwy to nie należy mu sie zasiłek dla bezrobotnych bo sięgając 6mies wstecz nastąpiło rozwiązanie stosunku pracy za porozumieniem stron!!!! Zasiłek podobno będzie się należał po upływie 3mies - to taka kara za porzucenie pracy - wyjaśniła życzliwa urzędniczka..
I tego nie kumam.. bo to ma być niby kara za co?? - za to, że w październiku zeszłego roku sam znalazł sobie lepiej płatną pracę i przeszedł za porozumieniem stron?? Bo mogłabym zrozumieć, że karają ludzika, który porzuca pracę i postanawia żyć na koszt państwa - czyli "siedzieć w domu" i pobierać kuroniówkę.. Ale, sytuacja pana X jest inna - bo wtedy on zmieniał pracodawcę nie porzucal pracy aby robić nic... a teraz (po 5mies) nie przedłużyli mu umowy i stał się bezrobotny i na dodatek karnie przez 3mies nic mu się nie należy?? To komu pomaga ten urząd.. po co on jest??
Czy ktoś z Was spotkał się z czymś takim??? czy oby napewno owa urzędniczka dobrze interpretuje przepisy??

Pomóżcie
Źródło: maluchy.pl/forum/index.php?showtopic=43526



Temat: 1/4 etatu contra kuroniówka
Zauważyłam, że takie posty (dotyczące konkretnych przepisów)najczęściej pozostają bez echa, ale "ryzyk fizyk"
Jeśli zatrudniłabym się na 1/4etatu, to czy:
1. musiałabym się wyrejestrować z pośredniaka (dodam , że właśnie weszły przepisy, które mnie dobiły, bo-skoro współmałżonek pracuje, to on powinien mnie zgłosić do ubezpieczenia zdrowotnego i Urząd Pracy już za mnie płacić owego nie będzie); w związku z zaistniałą sytuacją, moja OBECNOŚĆ w pośredniaku ogranicza się w tej chwili do ewentualnego wglądu w ofery i skorzystania z kursów
2.czy po przepracowaniu ustawowego roku(jednak we wspomianym wymiarze 1/4) należy mi się prawo do zasiłku, czy praca musi być na pełny etat
Źródło: maluchy.pl/forum/index.php?showtopic=3348


Temat: Starania o letnio-jesienne dzieciaczki - c.d
O kurka wodna przypomniałyście mi.
W lutym kończy mi się wychowawczy...
Muszę zrezygnować z pracy Czifo nie będzie zadowlony, ale świadectwo pracy wystawić mi musi.

A po wychowawczym coś sie należy, jakaś kuroniówka czy coś?
Źródło: maluchy.pl/forum/index.php?showtopic=57846


Temat: Lista żydów Według polonici
Nic nowego :thumbdown:
Od dawna wiadomo, ze jesli powiemy o kims, ze ma pochodzenie żydowskie lub należy do masonerii (lub jedno i drugie), to odrazu jego notowania, najczesciej polityczne, spadają. Tą taktyke stosuje Rydzyk i to z duzym skutkiem.

Wg. gówno mnie obchodzi jakie pochodzenie ma politk, bo oni najczęściej "sążydami", byle dobrze rządził.

Edit. U mnie kiedyś sąsedzi (fanatycy Rydzyka) rozdawali na kartkach takie listy zydów.

Najlepsze są teksty typu:
Jacek Kuroń - Icek Kordblum - wróg #1 Polskości, Narodu Polskiego i Wolnego i Niepodleglego Państwa Polskiego, polonofob, fanatyczny komuch, dywersant, marksista, trockista, stalinowiec, agnostyk, alkoholik, świnia Orwell'owska, lider ?czerwonego harcerstwa?, tzw. walterowców, zniszczył polskie harcerstwo, bez reszty angażował się w rozgrywkę frakcji partyjnych ?Chamów? i ?Żydów? po stronie frakcji żydowskiej ["puławian"]; członek "Klubu Krzywego Koła"
A, ze gnojki kuroniówki pobierają, to oczywiscie sie nalezy.
Ten post był edytowany przez kamassss dnia: 22 Czerwiec 2009 - 12:27
Źródło: forum.pclab.pl/index.php?showtopic=487613


Temat: Link do artykułu
Jak czytam wasze komentarze to myślę że już w Polsce nie ma nikogo kto by stanął: w obronie Zdrowego Rozsądku, w obronie Logiki, w obronie interesu Polski, w obronie Ludzi, w obronie Miejsc Pracy, w obronie Godności, w obronie Prawa. Przecież ta kuroniówka po to została stworzona żeby pomagać bezrobotnym ! Pytam się: GDZIE JEST PRAWO – NO GDZIE ! ? A może Stoczniowiec to nie człowiek tylko podczłowiek. Stoczniowiec to nie bezrobotny to sfrajerowany murzyn na poziomie małpy i mu się nie należy. Stoczniowiec to bezmózgie YETI do wyspecjalizowanych prac przy produkcji statków. Stocznia wek - Yeti go home :) Stoczniowca można oszukać, opluć i zostawić bez szans na godne życie. Stoczniowiec to pijak któremu można dać kieszonkowe 30tyś na PIWO. A SKORO TAK TO przeliczmy to na naszą walutę: 30tyś zł = 10tyś PIW = 6 PIW dziennie przez 1666 dni = tj. piwo na 4,5 roku dla jednej osoby. Zapraszając: syna Waldka, Paździocha i Boczka to MAMY PIWO NA ROK CZASU. Przepraszam bardzo ale przez rok czasu to ja będę pił ze smutku po stracie Matki Stoczni Gdynia, przez kolejny rok wezmę się w garść, a kolejny rok będę szukał pracy i po roku może ją znajdę.
NIE MA BATA WG. MOICH WYLICZEŃ (a Walduś cyc jeden sprawdzał) MUSZĄ DAĆ 4 RAZY TYLE BO NA PIWO NIE STARCZY. A WIADOMO BEZ PIWA TO NIE MAMY O CZYM GADAĆ. Poproszę o 4x30tyś = 120tyś PLN !!!!!!!!! A nawet więcej bo z tych 120tyś nawet nie starczy dla Teściowej tzw Babki na wózek i dla Walduśia na Quada, bo męczy się jak biega po FULLA MOCNEGO. Walduś przyszykuj no te stare jajka od Boczka to przywitamy Związkowców i Panią Komisarz jak przystało.
Źródło: shiplovers.pl/viewtopic.php?t=4679


Temat: Link do artykułu
W d...e mam złotówki z odpraw bo nie pracuję w tym bałaganie. Wiem tylko jaki tam burdel panuje i chaos. Krew mnie zalewa jak czytam o odprawach. Gdyby w mojej firmie okazało się że są straty WŁAŚCICIEL WYLAŁ BY MNIE NA BRUK I POZOSTAŁBY DLA MNIE TYLKO KURONIÓWKA I POŚREDNIAK. Ale nie to jest sednem sprawy. Panowi związkowcy wożą się na karkach naiwnych stoczniowców. "Załatwieją" im różne sprawy (co chwila inne - w miarę swojej potrzeby) Najpierw był komitet obrony stoczni, później pomoc przy specustwie, później będą zakładać związki w noweych firmach itd (WSZYSTKO DLA DOBRA STOCZNIOWCÓW:)A tak naprawdę mają fajną FUCHĘ. Pełnią funkchję, są w mediach i mają parasol ochronny przed pracodawcą. A prawda jest tak że do związków należą zawsze największe nieroby i obiboki. I o to mi chodziło
Źródło: shiplovers.pl/viewtopic.php?t=4937


Temat: PRZEDŁUŻENIE URLOPU WYCHOWAWCZEGO
Witam!!!

W tym roku w grudniu,dokładnie 21 kończy mi się urlop wychowawczy. Chciałabym go przedłużyć o kolejny rok,ponieważ obecnie przebywam na dwuletnim urlopie,więc z tego co wiem należy mi się jeszcze jeden rok takiego urlopu z tym,że bezpłatnego.
Dzisiaj byłam w biurze swojego zakładu złożyć wniosek o przedłużenie tego urlopu i księgowa poinformowała mnie,że prezes wcale nie musi wyrazić zgody na ten urlop. Bo jest w zakładzie sytuacja kryzysowa i prawdopodobnie będzie tek,że urlopu mi nie przedłużą,a w dniu kiedy będę miała wrócić do pracy "dostanę świadectwo pracy i mam zapisać się na kuroniówkę" - to są dokładne słowa księgowej.
I w związku z tym mam pytanie,czy pracodawca może odmówić mi przedłużenia takiego urlopu??? Czy wręcz przeciwnie ma obowiązek mi go udzielić???
Dodam,że jestem zatrudniona na umowę o pracę na czas określony do 30.09.2011r więc nawet jeśli urlop by mi przedłużono,to wróciłabym do pracy 22.12.2010r.

Bardzo proszę o odpowiedź!!!

Pozdrawiam
Źródło: poradnik-prawny.com/viewtopic.php?t=7653


Temat: Powrot do Polski a zasilek dla bezrobotnych...?
witam a ja podziele sie moim doswiadczeniem i moze nie wszyscy wiedza ale bedac w UK mozna pobierac tzw, polska kuroniowke jest to transfer pieniedzy z Polski DO UK Wyjezdzajac z Polski pobieramy formularz E-303 i rejestrujemy sie w job center i tak samo jest z Polska tzn idz do job center niech ci wystawia zaswiadczenie ile ci sie nalezy zasilku i za jaki okres i ta kase przetransferuja Ci do Polski ALE PO POWROCIE DO pOLSKI MUSISZ SIE ZGLOSIC DO U P
Źródło: polnews.co.uk/forum/viewtopic.php?t=8212


Temat: Majowe plotkowanie

ja bylam dzisiaj w odwiedzinach i kolezanki, z ktora nie widzialam sie z 5 lat
chodzila z chlopakiem 6 lat i on ciagle przekladal date slubu i nie zachodzila z nim w ciaze mimo staran, w koncu okazalo sie ze ja zdradzal i zerwali,a byly juz kupione obraczki,poznala po roku innego i przy drugim razie zaszla w ciaze i sa szczesliwym mazlenstwem
jak to nigdy nic nie wiadomo...
a i byla na stazu w up i mowi, ze to nie jest prawda,ze na kurs moga isc osoby ktore sa zarejestrowane 6 miesiecy i zachecila mnie do napisania biznes planu i staran o kase i musze sie za to porzadnie zabrac,ma sie tez dokladnie dowiedziec czy przypadkiem nie nalezy mi sie jednak kuroniowka mimo ze pracowalam na 1/2 etatu
Źródło: babskieforum.pl/viewtopic.php?t=3671


Temat: Sportowa ulga podatkowa 2006 ?

...Ale nawet wtedy należy na wszelki wypadek zapytać się ( pisemnie ) o wiążącą interpretacje swojego Urzędu Skarbowego. Jeżeli dostaniemy odpowiedź i się do niej zastosujemy to jesteśmy "kryci".

Paru też tak myślało - dziś spłacają to z odsetkami, a "papierek" z US, który mówił "że mogą", oprawili w ramki.

Niestety, zgodnie z ordynacją podatkową, dokumenty z US mogą, ale nie muszą być wiążące. Gdyby tak było to ... Jaworowicz byłaby na "kuroniówce".
Źródło: 212.122.221.133/viewtopic.php?t=18934


Temat: Renta a "kuroniówka"
Czy orientujecie się jak to wygląda? Czy po odebraniu renty "należy się kuroniówka"?
Źródło: maluchy.pl/forum/index.php?showtopic=54038


Temat: Gdzie jest granica?
A czy nie uważacie, że w naszym państwie od lat 90-tych "uczono nas" iść na łatwiznę ? Za czasów ministra Kuronia zasiłek (tzw. kuroniówka) stał się podstawą egzystencji - dlatego, że należał się każdemu. Wystarczyło się zarejestrować i:
- nie pracuję więc dostaję zasiłek
- żona nie pracuje - więc trzeba dać zasiłek
- pracuję ale na pół etatu - damy zasiłek itp. itp.
Doprowadziło to do tego, że teraz zasiłek jest postrzegany jako coś, co się należy każdemu (mam lenia i nie chce mi się pracować - więc powinni mi dać zasiłek).
Bezrobocie i bieda stały się w tym kraju dziedziczne - i kolejne pokolenia przyjmują to z pełną obojętnością, a ci, którzy kombinują i pracują na czarno nie są postrzegani jako oszuści - lecz jako ludzie zaradni.

Ja tylko raz trafiłem na zasiłek - zarejestrowałem się po zasadniczej służbie wojskowej - zależało mi nie na pieniądzach ale na znalezieniu pracy. Byłem taki głupi, że nawet nie wybrałem do końca tego, co mi się należy (patrzyli na mnie jak na wariata, kiedy po 4 czy 5 miesiącach przerwałem "kuroniówke" i poszedłem do pracy). Pracuję do dziś - obecnie ciągnę 2 etaty, dalej się uczę (od 1990 roku zdobyłem formalnie 4 zawody i kilka innych nieformalnie) i bezrobocia jakoś się nie boję.

Ja rozumiem w pełni ludzi starszych i biednych, z tzw. "poPGR-owskich" wsi, którzy nie mają perspektyw i ciężko im znaleźć pracę, ale nie jestem w stanie zrozumieć ich dzieci, które kończą edukację na etapie szkoły podstawowej i jedyne, co potrafią robić to żebrać o pieniądze z opieki społecznej. 30-letni żule z pod sklepu dostają rentę socjalną (na normalną nie mają szansy bo się w życiu nie splamili pracą) a z pensji ludzi uczciwie pracujących utrzymuje się bandę darmozjadów.

Pracowałem ponad 3 lata jako pośrednik pracy w urzędzie pracy więc znam polskie bezrobocie "od podszewki". Za próbę wysłania bezrobotnego do pracy kilka razy grożono mi, a jeden gość, który pobierał zasiłek - kiedy dowiedział się, że mam dla niego ofertę stałej pracy (5 km od miejsca zamieszkania, do tego pracodawca oferuje dowóz) potrafił powiedzieć, że zabieram chleb jego dzieciom. W moim rejonie jest 37,9 % ludzi bez pracy (4 miejsce w Polsce) - jestem pewny, że liczba ta jest co najmniej o połowę zawyżona.
W Polce za bezrobotnego uznaje się osobę bez pracy - bez względu na to, czy tej pracy szuka, czy nie. To właśnie jest chore - i tu powinniśmy szukać granicy...

A co do planu Hausnera - będzie bolało, ale jeśli nie zrobi się tego teraz - będzie bolało jeszcze bardziej... Szkoda, że tak późno wzięto się za porządki w tym chorym systemie...
Źródło: genesis.net.pl/index.php?showtopic=33656


Temat: Link do artykułu
Jakie odszkodowania!!!
Rząd to nie zakład ubezpieczeń, a budżet państwa to nie kasa zapomogowa!
Jak się wam kuroniówki skończą to też będziecie ujadać, że odszkodowanie wam się NALEŻY!!!
Źródło: shiplovers.pl/viewtopic.php?t=4750


Temat: Brak nastepnej umowy o prace.
sluchajcie mam pytanie:
same problemy....
szefowstwo w pracy zawolalao mnie na rozmowe do gabinetu.... porazka, umowa mi sie konczy i nastepnej nie bede miala jestem zalamana, a raczej bylam bo juz mi przechodzi... ale do rzeczy: wszystko jest fajnie, sa ze mnie zadowoleni, ale jest malo pracy bo nie ma serwatki na zime... i jestem najkrocej w firmie, i ze mam umowe okreslona (a nie stala) wiec musze sobie pojsc do domu... szef mnie powychwalal (no i co z tego) ze jestem najmadrzejsza ze wszystkich pracownikow na dole, ze jestem zaradna i szybko sie nauczylam obslugi... ale inny szef, ten powyzej... od gory tak zarzadzil, ze niestety mi nie przedluza umowy. Moze cos zmieni sie na wiosne albo jak jakas dziewczyna odejdzie sama (bo wszystkie maja umowe stala) to wowczas na pewno po mnie zadzwonia. no i tak sie skonczyla moja praca, chyba pisze bez ladu i skladu, ale jakos z mysleniem mam problemy bo na dodatek sie rozchorowalam i mam wzolnienie lekarskie, i jestem teraz w lozku... ale w ostatni dzien czyli 9 pazdziernika chce jeszcze isc do pracy. Jak sie czlowiek przyzwyczai do pracy, wie jak co ma robic i zwalniaja.... juz nie czuje gniewu tylko strasznie mi przykro, w sumie lubialam ta prace i szefow tez. Mowili ze przyjeli mnie bo mam studia, i ze jeszcze rok temu nie umielam praktycznie nic mowic, a teraz ich rozumiem i gadam... pocieszali mnie ale ja sie dzielnie trzymalam podczas rozmowy, ale w domu puscily mi wszystkie nerwy. trudno.

wiec teraz jestem w domu i czekam az mi sie umowa skonczy 10 pazdz.
nie wiecie jak to jest z tym PARO (kuroniowka?)? wiem ze mi sie nalezy. Mialam 2 umowy po 6 miesiecy, czyli pracowalam rowno rok czasu. Jak umowa mi sie skonczy to pojade do urzedu pracy i oczywiscie chce zeby mi cos wyplacali co miesiac. nie wiecie jaka kwoja pieniedzy to bedzie? jak oni to obliczaja, to licza sie pagas extra ze dostawalam? i oplaca sie w tym czase podjac prace np na miesiac legalna? czy mi przepadna jakies pieniadze? wogole jakie ja mam prawo i do czego?
Źródło: hiszpania.org.es/forum/viewtopic.php?t=2083