Memories

Temat: przycinanie i formowanie modzrzewi
Witam na forum Gazety!
Wczesna wiosną nim rozwiną pąki i jesienią gdy młode przyrosty już nie rosną.
Przycinanie nie powinno być radykalne lepiej rozłożyć je na kilka etapów.
Regularnie cięte modrzewie można nawet uformować na strzyżony żywopłot czy
topiary.
Pozdrowienia,
Jerzy Woźniak

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,309,8132238,8132238,przycinanie_i_formowanie_modzrzewi.html



Temat: Ligustr
Ligustr
Mam żywopłot z ligustra,nieprzycięty.
Chciałbym go rozmnożyć.
Czy przyciąć go teraz i wsadzić do ziemi sadzonki czy zrobić to na wiosne?

P.S.Szukam drzewa o głębokich korzeniach(chcę wzmocnić skarpę).Czy modrzew
ma głębokie korzenie?
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,309,8393730,8393730,Ligustr.html


Temat: a kto lubi iglaki?
ależ ja bardzo lubię iglaki!!! W moim ogrodzie jest ich od zarąbania: dwa
ogromne cyprysy, które rokrocznie trzeba nawozić, bo stare bardzo. Trzy sosny
(jedna taka śmieszna, z ogłami białymi od spodu), jeden gigantyczny, krzaczasty
cis, który niedługo do chałupy wejdzie. Trzeba go ciąć, bo się rozpycha, że
przejść nie można. Teraz jest przesliczny, cały upstrzony czerwonymi kulkami.
Są też jakieś tujowate, płożące. Biedne, bo przez psy wiecznie trącane.
No i są trzy modrzewie, wyższe od domu, okropne śmieciarze. Teraz zaczynają
gubić igły, więc się na nie wściekam, ale wiosną, gdy pokrywają się świeżymy,
zielonymi igłami i szyszkami, cała złość mi przechodzi :)
Iglaki są wspaniałe, tylko trzeba dać im spokojnie żyć. Bo takie... pod linijkę
sadzone i pod linijkę przycinane, wydają się jakieś sztuczne. Ale przecież to
nie ich wina, tylko ludzi.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,309,8619053,8619053,a_kto_lubi_iglaki_.html


Temat: modrzew
bubulina napisała:

> Proszę o radę: Kiedy najlepiej i jak przesadzić 3letniego-2,5m modrzewia lub
> jak go przycinać aby miał ok 3m i nie zasłonił światła innym(niższym)
> roślinkom.


Przesadzać można teraz albo wczesną wiosną, z modrzewiami nie ma większych
kłopotów - przyjmują się prawie zawsze, byle po przesadzeniu trochę przyciąć i
dobrze podlewać (wiosną).
Natomiast pomysł utrzymania zwykłego modrzewia na wysokości 3 m. wydaje mi się
nierealny. To drzewo rośnie zbyt silnie i żadne cięcie go nie skłoni do zminy
zdania... Oczywiście mam na mysli cięcie zachowujące urodę drzewa - bo modrzewi
wyglądających jak Maria Stuart po egzekucji trochę już widziałam i uważam to za
przykry widok...
Są jednak modrzewie szczepione rosnące znacznie słabiej i z łatwością dające
się utrzymać na wys. 3 m - i coś takiego bym ci doradzała.
Pozdr. B.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,309,8908520,8908520,modrzew.html


Temat: modrzew szczepiony
modrzew szczepiony
Witam
W tegorocznym wydaniu specjalnym Muratora nt. ogrodów zobaczyłam na zdjęciu
modrzew szczepiony na nodze. Piękny, niestety nie wiem jak go hodować.
- Przycinać czy nie, jesli tak to kiedy.
- Czy on też będzie rósł w zawrotnym tempie, czy nie uzyska już większych
rozmiarów.
- czy mogę go posadzić ok. 1 m od budynku, od strony południowej na
gliniastej glebie.

Z góry dziękuję
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,309,11869624,11869624,modrzew_szczepiony.html


Temat: modrzew szczepiony
Modrzew jak i inne drzewka szczepione na pniu, będzie miał taką wysokość na
jakiej został zaszczepiony.Po paru latach tylko pień zwiększy swój obwód.
Miejsce dla niego powinno być słoneczne,nie znosi cienia.Można na wiosnę
przycinać umiarkowanie pędy.Ja swój przycinam dopiero wtedy gdy gałęzie
dotykają ziemi.
amadyn
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,309,11869624,11869624,modrzew_szczepiony.html


Temat: robinia
oj taaak...robinie to niesamowite chwasciki, kiedys bylam zachwycona ich
wygladem, oraz wyglademi i zapachem w czasie kwitnienia. na tyle sie
zakochalam, ze troche sama ich po przesadzalam...zupelnie niepotrzebnie, bo
same rozsiewaja sie wszedzie, w duzych ilosciach, do tego rosna niesamowicie
szybko, np. w ciagu jednego sezony (od wiosny) mam obecnie 1,5m drzewko. (moze
ze zyzna gleba torfowa - ze stawu? nie znam sie)niestety bardzo latwo lamia
sie, wrecz krusza pod wlasnym ciezarem-a ciezar fakt spory, lisci masa, choc
drobne. gdy je przycinam, podjezdzam odrazu z przyczepa (ze wzgledu na wielkosc
i ciezar gałazek). w tej chcwili tez najbardziej toleruje robinie za plote, te
ktore zjawia sie w niepozadanym miejscu poprostu gina pod kolami traktorka-
kosiarki. a propos, mam miejsce przygotowane pod altane, miejsce do rodzinnego
grilowania, jakies 20x 20m jedna stona to otwarcie na reszte dzialki, na
przeciwko to sciana lasu-glownie brzozy i troche starych sosen, po bokach dwie
sciany zrobone z robini (kiedys myslalm ze fajnie bedzie siedziec w zapachu
kwitnacych kwiatow i buczeniu pszczolek), w tej chwili to juz spore drzewa nie
ma co wycinac, ale miedzy nimi sa1,5 m odstepy moze cos tam posadzic, zeby
zaslonic ten zakate. myslalm o jasninie lun bzie-lilak- ze wzgledu na kwiaty.
co o tym sadzicie? a moze cos innego, moze swierk, modrzew, ale kiedys duze
urosna? czy posadzic rozne czy takie same roslinki, zeby nie wygladalo
chaotycznie. pozdrawiam i oczywiscie czekam na wszelkie propozycje.
pozdrawiam
N

PS sorki ze wykorzystalam cudzy post, tak jakos wyszlo...
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,309,48146949,48146949,robinia.html


Temat: wielkośc korony a wielkośc systemu korzeniowego
wielkośc korony a wielkośc systemu korzeniowego
Chciałabym posadzić graby, modrzewia, sosnę, świerk i brzozę stosunkowo blisko
domu ze względu kształt działki. Czy ktoś może orientuje się czy przycinanie
koron tych drzew na szerokość i wysokość np do 2 m średnicy wpłynie rownież na
zmniejszenie się ich systemów korzeniowych? Obawiam się , że 2-3 m odległośc
od ścian budynku jest za mała i korzenie będą uszkadzać fundament , z drugiej
strony czytałam , że wielkość systemu korzeniowego jest na ogół taka jak
wielkość korony. Czy ta zależność dotyczy też drzew przycinanych? Prosze o
podpowiedź bo nie potrafię znaleźć wyjasnienia choć sporo różnych stron już
przejrzałam.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,309,101206451,101206451,wielkosc_korony_a_wielkosc_systemu_korzeniowego.html


Temat: wielkośc korony a wielkośc systemu korzeniowego
Dziękuję za porady i sugestie. Nie chodziło mi jednak o hodowanie na małej działce wielkich drzew, myślałam raczej o formowanym zywopłocie z grabów, klonów i świerków. Widziałam takie i bardzo mi sie spodobały. Problem w tym ,że te rosliny wyrastają w duże drzewa (bez cięcia) i maja spory system korzeniowy (a fundamenty 3 m dalej!!!). Granica mojej działki w miejscu gdzie musze posadzić zywopłot (głównie zimozielony) żeby odciąc się od ulicy, przebiega w odległości ok 3 m od domu - teraz ludziska chodzą pod samym domem i zaglądają mi do okien. Nie chce żywopłotu standardowego, jednorodnego. Myslałam raczej o grabach i klonach przed płotem przycinanych na wysokości ok 3 m i podsadzeniu ich od strony domu cisem itp nizszymi zimozielonymi albo o żywopłocie ze świerka. Wyjątkiem w tym towarzystwie miała być brzoza i modrzew, które rzeczywiście chciałbym trochę wypuścić do góry ale skracać na wysokości jakichs 4-5 m. Widziałam takie i spodobały mi się choć przycinane brzozy to rzadkość. A tak w ogóle chciałm sie dopasować po prostu z roślinnością do natury w okolicy a niekoniecznie do ogródków sąsiadów :)Zastanawiam się tylko czy przycinanie tych roślin , tak mocno rosnacych , nie będzie walką z wiatrakami. No i te korzenie. Czy system korzeniowy rozwija sie zawsze tak samo niezależnie od wielkości korony? Jak sądzicie? Czy bezpieczniej wybrać jakieś inne rośliny?
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,309,101206451,101206451,wielkosc_korony_a_wielkosc_systemu_korzeniowego.html


Temat: Daglezja-czy ktoś wie
Od 2 lat przerażona huraganami, które przetaczają się przez Mazury
przycinam daglezji (5 letnia) tegoroczne przyrosty. Przycinam też
brzozy i modrzewie. Boję się aby w przyszłości nie przewróciły się
na dom. Wyglądają nie najgorzej bo staram się robić małymi kroczkami.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,309,68614804,68614804,Daglezja_czy_ktos_wie.html


Temat: Niewysokie i geste
Niewysokie i geste
Co mozecie polecic na obsadzenie granic dzialki polozonej w gorach
( 600 npm -Orawa) aby toto bylo niezbyt wysokie -do 3,0 m , geste i szpilkowe
:) i szybko roslo :)). Jestem gotow oczywiscie przycinac.
Modrzewie szybko rosly ale igly lecialy , Swierki( po tut smreki) rosly za
wysoko a po ucieciu gory zostaly brzydkie grube pale z galeziami a dolem
lysawe. Kosodrzewina jest super ale wolno rosnie i nieco za niska.
Jakies sosny - po tut swierki :)-???
Wdzieczny za propozycje
homek10

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,309,69343773,69343773,Niewysokie_i_geste.html


Temat: szpaler iglaków?
jerzy.wozniak napisał:

> Najładniej wygląda ze świerka pospolitego, ale formowanie zaczynamy
> dość późno gdy drzewa osiągną docelową wysokość żywopłotu, a nawet
> o 05, m wyższą.

To dotyczy góry żywopłotu. Boki zaczynamy przycinać wcześniej, żeby nie gałązki
oddaliły sie od pnia.

> Najlepszy jest jednak modrzew gdyż najlepiej z
> iglastych znosi cięcie i szybko rośnie.

Cis znosi cięcie jeszcze lepiej.

> Z iglaków tak naprawdę na żywopłot nadje się jedynie cis

Żywotnik - tuja też się nadaje. Świadczą o tym całe kilometry takich żywopłotów.
Nie każdemu oczywiście musi się podobać.

> cis i ten jest piękny przez cały okrągły rok –
> wada rośnie wolno.

Cis ma odmiany, które rosną całkiem szybko - 40cm rocznie
Taxus x media `Hicksii`.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,309,70063291,70063291,szpaler_iglakow_.html


Temat: Zechciało mi się "solitera" modrzew na kiju
Zechciało mi się "solitera" modrzew na kiju
I kupiłam w ciemno... modrzew szczepiony. Znajomy przywiózł to z
targów...Drzewko jest na kijku ok. 120 cm i nie jest zbyt
piękne...Dopiero ma być piękne ;) Przeszukałam internet na miarę
swoich możliwości i jedyne co wiem to, że potrzebuje to cudo ziemii
wapniowej oraz że może rosnąć na pełnym słońcu(?).
Proszę o wskazówki:
- czym mam zawapnić ziemię?
- czy przycinać wogóle te zwisające gałęzie?
- czy można jakoś "zasugerować" modrzewiowi coby rósł dookoła - bo
teraz jakoś okropnie niesymetrycznie wiszą te badyle...
- czy jest szansa że to będzie dobrze wyglądać?
- czy jest to przypadek trudny w hodowli?
- czy posadzenie takiego modrzewia na pełnym słońcu pośrodku
trawnika jest dobrym pomysłem???
I wogóle będę wdzięczna za wszelkie sugestie.

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,309,78055273,78055273,Zechcialo_mi_sie_solitera_modrzew_na_kiju.html


Temat: Kiedy przycina sie (czy wogóle) drzewa liściaste?
Kiedyś, napewno nauczę się wreszcie wstawiać zdjęcia i zobaczycie,
zwłaszcza deerzet pnie brzóz połamane jednym podmuchem wiatru w 1/3,
modrzewie, tak nachylane przez wiatry od małego, że ich korzenie od
strony nawietrznej podnoszą murawę i drzewo wykrotuje się przy
którymś silniejszym wichrze. Z szeregu czarnych sosen (7 letnie),
dwie rosnące od strony zachodniej mają pnie nachylone 30 stopni,
podpierają się dolnymi gałęziami a korzenie wychodzą z ziemi na
świeże powietrze. Właściwie nie wiem co z nimi zrobić. Modrzewie
mają i tak lepiej bo tracą igły na zimę i są bardziej przewiewne.
Staram się tak drzewa przycinać aby wyglądały naturalnie i nie
przypominały bocianich gniazd.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,309,79818630,79818630,Kiedy_przycina_sie_czy_wogole_drzewa_lisciaste_.html


Temat: Kiedy przycina sie (czy wogóle) drzewa liściaste?
To prawda, że duże drzewa powinno się sadzić w odległości nie
mniejszej niż ich wysokość.
Jeśli przycinać to cienkie gałązki profilaktycznie i systematycznie
a nie grube konary.
Brzozy i modrzewie mają wielką zaletę, która jest też wadą w
póżniejszych latach. Szybko rosną i z kawałka ziemi ornej można
uzyskac szybko lasek. Moje brzozy i modrzewie mają po 6-8 metrów,
lipy i buki sadzone w tym samym czasie 2-3 metry, w dodatku buki są
niezadowolone, że w piachu rosną i dopiero w zeszłym roku "dostały
kopa". Z czasem pewnie wytnę brzozy(przynajmniej częściowo) robiąc
miejsce rozrastającym się lipom i modrzewie ustąpią miejsca czarnym
sosnom.
A wiatrów takich jak są teraz w sezonie letnim na Mazurach kiedyś
nie było, przynajmniej ja nie pamiętam. Wiatrołomy w lasach też o
czymś świadczą. Lasy koło Pisza są tego najgłośniejszym, lecz nie
jedynym przykładem.

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,309,79818630,79818630,Kiedy_przycina_sie_czy_wogole_drzewa_lisciaste_.html


Temat: Modrzew - często choruje?
Od domu co najmniej 5m. Ja musiałam swojego z ogromnym żalem za pozwoleniem
urzędu ściąć, bo rósł 2m od domu sąsiada i niszczył mu dach podczas wichur.
Modrzewie bardzo osuszają teren, w pobliżu mojego krzewy w lecie zwieszały
liście (pęcherznica i forsycja), a mam wilgotna glebę.Jesienią trawę w pobliżu
dusiły ogromne ilości igieł, jeśli na czas nie zostały zgrabione( właściwie to
nie da się ich za bardzo wygrabić, a tylko nadmiar).To nie jest drzewo do nawet
powiedziałabym średniej wielkości ogrodu, a ładnie moim zdaniem wygląda nie
przycinane (o zgrozo obcinanie czuba).
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,309,80051701,80051701,Modrzew_czesto_choruje_.html


Temat: Modrzew - często choruje?
Modrzew lubi przestrzeń (jak każde duże drzewo) i słońce (nawet
określa się go, że jest rośliną wybitnie światłożądną). Gleby lubi
żyzne raczej glinkowate ale na bardziej piaszczystych też sobie
radzi. Nie boi się zanieczyszczeń powietrza. Owszem lubią go różne
szkodniki, ale wcale nie bardziej niż sosny i świerki. Więc nie
należy się bać i sadzić, bo pokrojem, delikatnością na wiosnę i
żółcieniami na jesień jest zachwycający. Nawet jeśli trzeba go
przyciąć bo coś tam jest podniszczone to nie ma z tym problemów, bo
puszcza pędy ze śpiących oczek. Jeśli miejsce masz i lubisz to
posadź, nie będziesz żałować, choć niektórym przeszkadza bo ...
śmieci (zrzuca wszystkie igły na zimę). Ja to nazywam, że piękna
ściółka pod modrzewiem leży, ale to wszystko jest kwestią punktu
widzenia natury...
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,309,80051701,80051701,Modrzew_czesto_choruje_.html


Temat: żywopłot sosnowy- dobry pomysł???
nie jest to dobry pomysł, już wiele na ten temat było, sosny to duże drzewa,
które predzej czy później wyrosną w górę, a karłowate rosną powoli i ile lat
bedziesz czekać na ten żywopłot??

na żywopłot nadaje się jedynie kosodrzewina, ale ona rośnie wolno i nadaje sie
raczej na gleby piaszczyste, bardziej przepuszczalne

ogólnie rzecz biorąc sosny lubią gleby piaszczyste, przepuszczalne, ale na
glinach też rosną

w takiej sytuacji jak masz wilgotno najlepszy jest cis, bo potem w przyszłości
będzie najłatwiejszy
w pielęgnacji, mam na mysli za lat dwadzieścia przynajmniej,

jeśli wybierzesz cis posredni który tworzy formy kolumnowe to spokojnie uzyskasz
żywopłot po iluś tam latach powyżej 150 cm- ale to będą lata !

dla porównania z irgi- krzew liściasty, byłoby to np lat kilka i już może byc
żywopłot do 1 m wys.

mogą być jeszcze modrzewie i swierki, ale wg mnie ich przycinanie jest bardziej
kłopotliwe niż cisów

gdybys miała w miarę sucho to doskonały jest jałowiec wirginijski odm.Canaertii
i Glauca oraz kolumnowe odmiany jałowca chińskiego np: Monarch, Keteleeri,Obelisk

te dwa jałowce wirginijski i chiński bardzo dobrze znoszą snieg na swych
gałęziach i nie ulegają rozłamywaniu, dlatego zaleca sie je na zywopłoty,
mogą być formowane lub nieformowane


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,309,84123488,84123488,zywoplot_sosnowy_dobry_pomysl_.html


Temat: żywopłot sosnowy- dobry pomysł???
Ja zastałam na jednej z granic działki "zywopłot" swierkowy z
domieszka modrzewia, sosny i brzozy, nie przycinany, sadzony jakies
20 lat atemu, wysokosci domow, jestem zadowolona bo tworzy dosc
szczelna bariere miedzy domem moim i sasiada, zaslania ni etylko
widok ale i dzwieki. Nie wyobrazam sobi ejednak zmkniecia dzialki z
wszystkich stron, u nas dosc plynnie wtapia sie w okoliczny
starodrzew. zatem widze wiele zalet, lacznie z licznymi
mieszkancami - wiewiorki, ptactwo itp ale:
1. rosnie na jego dzialce, u mnie dajac cudne zimozielone tlo do
rabaty
2. rosnie na linii wchod-zachod, wiec u mnie jest od polnocy, a
zacienia dzialke sasiada- a zacienia dosc znacznie biorac pod uwage
wysokosc
3. problem o ktorym nikt nie wspomnial- takie drzewa potrzebuja dosc
duzo wody- wiec dosyc trudno utrzymac kolo nich inne rosliny.

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,309,84123488,84123488,zywoplot_sosnowy_dobry_pomysl_.html


Temat: ogrod - klopoty z sasiadami
Temat interesujący, więc podciągam swoją opowieścią:
W moim byłym ogrodzie rósł sobie sześcioletni modrzew, 1,2 m od płota. Podobno
zasłaniał słońce od zachodu borówkom i śmiecił sąsiadom. Miałem mu przyciąć
wierzchołek i rozłożyć górne gałęzie na kształt parasola. Czekałem na
odpowiednie zgrubienie pnia. No i nie doczekaliśmy się. Modrzew padł. Najpierw
podlewany, a po moim instruktażu działania randapu, skutecznie opryskany. Nawet
nie napyskowałem. Wykarczowałem biednego modrzewia i na drugi rok sprzedałem
działkę.

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,309,28800681,28800681,ogrod_klopoty_z_sasiadami.html