Memories

Temat: Oleander w gruncie???
" />Z wniesieniem do domu "tego" oleandra nie musisz się spieszyć, ponieważ wytrzymuje on mrozy do -5*C. Zimą trzeba mu zapewnic jasne i chłodne pomieszczenie i od czasu do czasu sprawdzić czy bryła korzeniowa nie przeschła za bardzo.Im krótsza zima tym lepiej dla rośliny.
Musisz też pamietać, że przed zimą nie należy usuwać świeżych pędów kwiatowych ani przycinać tych przekwitłych.
Źródło: forumogrodnicze.info/viewtopic.php?t=8046



Temat: Poodpadały mi listki z oleandra
" />Mam dwa ok. 8 letnie oleandry i niestety co roku spadają z nich liście czasem więcej czasem mniej zacznij powoli go odżywiać i wtedy zobaczysz jak zareaguje. Ja czasem jeśli chcę żeby na tych "łysych" gałązkach puścił młode zielone pędy spryskuję je spryskiwaczem od czasu do czasu ale z tym raczej ostrożnie Poza tym co do przycinania "zdechniętych" kwiatów to wypróbowałam i jedno czyli obcinanie i drugie czyli nieobcinanie. I w moim przypadku nie miało to znaczenia bo zawsze moje kwiaty dobrze odżywiam więc kwitły tak czy inaczej. Poza tym jak je przycięłam jesienią po wstawieniu do piwnicy to w czasie zimy wytworzyły pełno nowych pędów kwiatowych. Z tym że wtedy kwitnienie było nieco późniejsze
Byłoby miło gdyby ktoś jeszcze podzielił się swoimi spostrzeżeniami
Źródło: forumogrodnicze.info/viewtopic.php?t=3773


Temat: Poodpadały mi listki z oleandra
" />Mój oleander ma już z 15 lat, a od kilku lat "wyrzucam" go latem do ogródka. Słońce mu nie szkodzi, a stoi przy południowej ścianie, więc słońce do oporu. Jest natomiast mocno wybujały. Początkowo nie chciałam go przycinać, bo szkoda kwiatka, ale po latach widzę, że nie trzeba było tak bardzo się z nim cackać. Lubi mieć mokro. Fakt, wygląda "cieniutko": długie badylki, z pędzelkami na szczycie, ale kwitnie obficie. Jak widzę te oleandry przy kawiarniach latem, to ....., ale mój taki nie jest
Acha mam też dorodne, piękne juki. Też lato spędzają w ogródku, natomiast pierwszy raz w tym roku tak bardzo tracą od spodu liście. Pewnie muszę zmienić doniczki, ale jak dalej tak będzie, to skąd "ludzie i sprzęt" żeby to wnieść/wynieść z domu?
Źródło: forumogrodnicze.info/viewtopic.php?t=3773


Temat: Jak zwalczyć tego szkodnika
" /> ]
Mam dwa oleandry 1-szy ma już 5 lat wyhodowany z sadzonki przywiezionej z Wenecji .
Drugi ma dwa lata ( też wyhodowałem z sadzonki ) pięknie kwitły . Mam ich obecnie w zimnym i widnym pomieszczeniu . Mają zawiązki pączków kwiatowych ale cóż liście są w kropeczki -

Co mam zrobić jakie zastosować środki ochrony i czy przyciąć cały krzew .
Źródło: forumogrodnicze.info/viewtopic.php?t=32391


Temat: Sadzonki oleader
" />Dawno już nie ukorzeniałam oleandrów, ale pamiętam, że trochę trwało zanim się ukorzeniły (czyt.: dość długo). A teraz już jesień i rośliny wchodzą w okres spoczynku i raczej nie chcą o tej porze roku wypuszczać korzonków.
Daj im spokój, niech siedzą w ziemi do wiosny. Delikatnie podlewaj, żeby nie miały za mokro i żeby też nie wyschły. Dobrze by też bylo, by nie stały tuż obok gorącego kaloryfera albo na parapecie pod którym jest kaloryfer.
Oleandry podczas przycinania wypuszczają sok, nawiasem mówiąc trujący.
Źródło: forumogrodnicze.info/viewtopic.php?t=38869


Temat: Oleander i ognik
" />ZbyszR, czy masz doświadczenia w ukorzenianiu sadzonek oleandra? Również mam tą uroczą roślinę, jak narazie trzymam go w ogrodzie, przycinam przekwitłe kwiatostany, bo wiem z własnego doświadczenia (poprzedzonego niewiedzą i gapiostwem ),że obficiej kwitnie na gałązkach, które wyrosły w poprzednim roku. Napisz proszę, które z gałązek nadają się do ukorzenienia i w jaki sposób to robisz. Czy teraz jest wogóle odpowiednia na to pora?A nie na wiosnę?
Dziękuję za odp:)
Pozdrawiam
Źródło: forumogrodnicze.info/viewtopic.php?t=7675


Temat: Oleander i ognik
" />nie mam zbytniego doświadczenia w hodowaniu oleandra ale jezeli mogę zaproponować to na początku przede wszystkim ostrzeżenie każda część rośliny jest trująca ze wzgledu na zawarte w nich substancje - kwiaty także ( a tak pieknie kwitnie...)
ja mam jeden (dosłownie) wyhodowany przez siebie oleander już jakiś czas temu. generalnie oleander znosi przycinanie, wiec mozna pobrać sadzonke ok. 20 cm z któreś gałązki (mocniejsze przycinanie ograniczy w pewnym stopniu kwitnienie w następnym roku). zwykle ukorzenia sie w sierpniu ale myślę, że możesz pobrać sadzonke i spróbować moim sposobem tzn. włożyć do pojemnika z wodą i odstawić aż do ukorzenienia. nie gwarantuję efektu u mnie sie udało. po ukorzenieniu przesadziłem do donicy i tak już mam. przez sezon jest w ogrodzie a na zime wnosze do pomieszczenia ale nieogrzewanego - dobrze robi taki spoczynek. oleander lubi wilgoć. to chyba tyle z własnego doświadczenia chyba ze odezwie się jeszcze ktoś z Forumowiczów.
pozdrawiam
Źródło: forumogrodnicze.info/viewtopic.php?t=7675


Temat: Jak przyciąć oleandra?
" />Witam serdecznie i proszę o poradę

Słyszałam, że oleandry powinno się przycinać na zimę po przekwitnięciu. Mój był łaskaw dopiero rozchylić płatki, a mamy już wrzesień:) Mam nadzieję, że zdąży do pierwszych mrozów Gdzie dokładnie powinnam dokonań cięcia i czy w ogóle jest to konieczne?
Pozdrawiam cieplutko wszystkich Fachowców )

A to zdjęcia mojego Olka

http://picasaweb.google.pl/ineczka33/Ol ... 2572519938

http://picasaweb.google.pl/ineczka33/Ol ... 7455844066

Inka
Źródło: forumogrodnicze.info/viewtopic.php?t=16562


Temat: Jak przyciąć oleandra?
" />Widzę, że nikt sie nie kwapi...

Jak ciąć? Zależy co chcesz uzyskać. Czy chcesz mieć krzew, czy drzewko?
Jeżeli krzew to trzeba go przyciąć dość nisko, powiedzmy w połowie. Jeśli ma być drzewko a wysokość pnia już jest odpowiednia to przycinamy tylko wierzchołek.
A co do terminu... Gdybyś zrobiła to wcześniej oleander co prawda by nie kwitł ale byłby już wstępnie uformowany i możliwe nawet że rozkrzewiony. Czekanie z cięciem aż przekwitnie ma IMHO jedynie znaczenie estetyczne. Po prostu nie będzie kwiatów.
Źródło: forumogrodnicze.info/viewtopic.php?t=16562


Temat: Uschnięty oleander, rok temu przycięty czy teraz też przycią
" />Witajcie, jestem tu nowa i staram się opiekować moimi roślinami. Mam problem z oleandrem. Ma 2 lata. Po pierwszym roku zaczął tracić liście i za poradą przycięłam go w marcu. Przez lato rozrósł się pięknie choć nie miał kiatów. Niestety zimą stał w pokoju gdzie miał za ciepło i te wszystkie piękne listki znów uschły. Nie wiem, czy znów go przyciąć (wtedy będzie strasznie rokrzaczony na dole) i na zimę wystawić przy oknie na klatce schodowej czy może przyciąć go na jesieni i zostawić w domu? Do tego mimo pryskania różnymi preparatami pojawiają się takie maleńkie zielone robaszki i czasem ciemnobrązowe zgrubienia na liściach. Jak go ratować? Proszę o pomoc - tak bardzo mi na nim zależy...
Źródło: forumogrodnicze.info/viewtopic.php?t=33145


Temat: przycinanie oleandra
" />Po przycięciu a raczej uszczykiwaniu wierzchołka oleandra , zwłaszczaThevetia peruviana (żółty lub brzoskwiniowy kolor) wydalane jest białe mleczko , które należy od razu usunąć z łodygi ponieważ spali całą roślinę. Jest to bardzo ważne!!!!
Zabieg należy wykonać najlepiej chusteczką higieniczną i bezwłocznie ją wyrzucić jak i wymyć ręce po takim zabiegu (trująca substancja)

pozdrawiam serdecznie
Agnieszka
Źródło: forum.oleandry.pl/viewtopic.php?t=15


Temat: przycinanie oleandra
" />Myślę że ogólnie rzecz biorąc oleandry rozmnażane wegetatywnie to nie trzeba za bardzo przycinać , po ukorzenieniu szybko wybijają pędy z uśpionych pączków , moim subiektywnym zdaniem dlatego że stożek wzrostu zawsze trochę zmarnieje podczas ukorzeniania.
Z kolei te co rosną z nasion maja silny "pąk główny" i zasuwają do góry , dopiero w drugim roku zaczynają sie więcej krzewić , a tak całkiem to dopiero 3-4 rok od wysiania.
to tyle z moich obserwacji
Źródło: forum.oleandry.pl/viewtopic.php?t=15


Temat: [ M ] Mój Asfodel [T]
Genialne. Kocham ff-y tego rodzaju. Zmuszają mnie do przerwania milczenia.
Wielkie, choć głuche, brawa w stronę autorki. Nie lubię rzeczy łatwych, nawet jeśli są ładne. Lubię trawić zdania, odkrywać tekst. Lubię patrzeć jak rośnie w moich oczach, w miarę czytania. Jak autor o niego dba i podlewa, przycina i w końcu ostrożnie pokazuje światu. Kocham teksty, które żyją, nie są tylko znaczkami na papierze (ekranie), są... takie znajome. To uczucie tęsknoty, gdy tekst się kończy. Ale kwiat nie więdnie. Nic nie więdnie.
Hermiona... tak, może lepiej pasowałaby tu Ginny, lae czy do Ginny pasuje określenie Asfodela? Nie, niech zostanie Hermiona. Miejsce wiewióry jest na drzewie, obok rudego rodzeństwa. Niech zostanie poza tym Tajemniczym Ogrodem.
Lucjusz. Nasz Niewierny Ogrodnik. Biały Oleander. Piękny, elegancki, trujący kwiat nagrobny. Podobno kwiaty mają serce - wszystkie, z wyjątkiem nagrobnych. Ale te najbardziej kochamy. Coś w tym jest.
Teraz w stronę tłumacza - wdzięczny uśmiech i ukłon. I kwiatek. Domyśl się, jaki.
Rola tłumacza jest znacznie bardziej męcząca, niż rola (nie)zwykłego pisarza. Pisarz musi tylko pomyśleć, zajrzeć w głąb siebie i przelać to na papier. Tłumacz musi odgadnąc ton cudzych myśli. Tłumacz musi przełożyć. I najtrudniejsze: tłumacz musi znaleźć coś, co jest tego czasu warte.
W sieci jest mnóstwo świetnych, niepowtarzalnych prac na każdy temat. Jednak są one kroplą w morzu opowiadań kiepskich, prymitywnych, tasiemcowatych, ckliwych czy tandetnych. I znalezienie czegoś w tym gąszczu to albo kwestia szczęścia albo niezwykłej wytrwałości. W obu przpadkach, gratuluję. Przerwałaś moje milczenie. Lubię, jak ktoś to robi.
Szukaj, szperaj dalej i tłumacz. Potrzebujemy dobrych Szukających.
Ukłony i konewka w prezęcie.
Wanda
Źródło: forum.mirriel.net/viewtopic.php?t=3151


Temat: Oleander
" />Oleander, wyprowadza się na drzewko pienne,
poprzez przycinanie krzewowi (oleandra), dolnych gałęzi.
Okres formowania - ok. 3 lata.
Źródło: forumogrodnicze.info/viewtopic.php?t=15244